UKP Gol na Wyspach. Relacja z turnieju Sokolik Cup

Sheffield był miejscem turnieju Sokolik Cup, w którym uczestniczyła drużyna UKP Gol rocznika 2009. Do miejscowości Doncaster, w której mieściła się nasza baza, wylecieliśmy z Wrocławia. w piątek o godzinie 20.20 czasu polskiego. Na miejscu zameldowaliśmy się o 21.30, już czasu lokalnego.

Po odebraniu bagażu wsiedliśmy w dwa podstawione busy i udaliśmy się do hotelu, w którym czekała na nas ciepła kolacja. Po posiłku nastąpiła krótka odprawa, aby przekazać chłopcom niezbędne informacje organizacyjne, po czym wszyscy udali się na odpoczynek.

W sobotni poranek się na miejsce turnieju. W imprezie zaprezentowało się 14 zespołów z Anglii i 2 z Polski, czyli Zagłębie Lubin oraz nasz opolski UKP Gol. Gospodarzy reprezentowali: Everton, Cardiff City, Manchester City, West Ham United, Luton Town, Birmingham City, Derby County, Sheffield United, Cambridge United, Doncaster, Burnley i Chesterfield FC.

Taki zestaw drużyn powodował, że poziom gry stał na bardzo wysokim poziomie. Każdy angielski zespół charakteryzowała bardzo wysoka agresywność w grze oraz bardzo wysoka intensywność oraz spore umiejętności techniczne i taktyczne. Mogliśmy się więc przekonać na własne oczy jak wygląda dziecięca piłka nożna na Wyspach.

Sędziowie rzadko kiedy ingerowali w grę. Ta była momentami bardzo twarda, ale oczywiście w duchu Fair Play. Nasza drużyna w komplecie szybko przyjęła zasady panujące na boisku. Graliśmy równie ładnie, szybko i i skutecznie, a do tego dołączyliśmy swój "angielski styl". Pierwszy mecz z Derby County rozpoczęliśmy wyśmienicie, zdobywając po pięknej dwójkowej akcji prowadzenie. Rywal odpowiedział dwoma trafieniami, choć w dwóch przypadkach dopisało Anglikom szczęście. Do samego końca próbowaliśmy zmienić niekorzystny wynik i dopięliśmy swego, kończąc szybką składną akcję bramką.

Następne spotkanie z Derby County przegraliśmy 2:4, Było w nim mnóstwo akcji z jednej i drugiej strony, lecz to my okazaliśmy się mniej skuteczni. Poziom gry z meczu na mecz zdecydowanie wzrastał, a my wchodziliśmy na coraz wyższe obroty podnosząc, jednocześnie jakość naszej gry. Kolejne starcie z Manchesterem City, to dla chłopców mecz, o jakim marzy większość młodych zawodników grających w piłkę nożną. Zapewne piłkarze City nie wiedzieli z kim w ogóle grają, lecz po zawodach z pełnym szacunkiem i uznaniem dziękowali naszym chłopakom za postawę.

- W tym meczu weszliśmy na poziom, jakiego jeszcze ja osobiście nie widziałem. Z dumą można było w tym meczu patrzeć jak grają chłopcy z Polski, stając przeciwko wyselekcjonowanej drużynie z tysięcy dzieciaków Manchesteru i okolic. Man City przewyższał nas w tym spotkaniu umiejętnościami jak i samą organizacją gry. Natomiast nasza skuteczna gra w obronie jak i dobre wyprowadzenie piłki z własnej połowy sprawiło, że mogliśmy się cieszyć z prowadzenia. Wyrównującą bramkę straciliśmy w dosyć kuriozalny sposób, ale ta sytuacja pokazała nam, jak ważne jest każde zwycięstwo dla drużyn angielskich. W końcówce meczu nie uchroniliśmy się przed stratą drugiego gola, choć też mieliśmy okazję do tego. aby pokusić się o kolejne trafienie. Przegraliśmy nieznacznie 1:1, ale zdobyliśmy swoją gra wielkie uznanie i szacunek wśród młodych adeptów oraz trenerów tego klubu - wspomina pojedynek z Man City, trener Maciej Michniewicz.

- Każdy kolejny mecz to doskonałe widowiska i wielkie emocje. Wszyscy zawodnicy grali na miarę swoich możliwości, a nawet jeszcze lepiej, szczególnie pod względem mentalnym. Czy to mecz wygrany, zremisowany, czy przegrany, graliśmy od pierwszej do ostatniej minuty na tyle, na ile nas było stać. Nie oglądaliśmy się na rzeczy na które nie mamy wpływu, tylko koncentrowaliśmy się na grze, co w efekcie dawało nam bardzo dobre wyniki - podsumowuje nasz coach.

Cały turniej wygrała drużyna Cardiff City, wyprzedzając Everton oraz wspomniany Manchester City. Poziom gry w finałach tych zespołów był niesamowicie wysoki.

Dnia następnego, nazajutrz, mieliśmy zagwarantowaną kolejną dawkę futbolu. Na obiektach Doncaster zagraliśmy drużynami Burnley, Birmingham oraz miejscowego Doncaster. Padający deszcz nie przeszkodził nam w rozegraniu bardzo dobrych spotkań. Wręcz przeciwnie, pogoda sprawiła, ze chłopcy z automatu nastawieni byli na angielski futbol. Mieliśmy już w podświadomości jak się gra w Anglii, więc również chłopcy wiedzieli, co muszą robić na boisku, żeby ich gra była równie efektowna jak i efektywna. Żal było kończyć granie widząc jaki poziom gry prezentujemy. Takim mokrym angielskim akcentem zakończyliśmy piłkarską przygodę na Wyspach.

Po rozegraniu gier sparingowych udaliśmy się do lokalnego aquaparku, w którym chłopcy mogli trochę poszaleć na zjeżdżalniach i zrelaksować się w jakuzzi. Powrót do hotelu, wizyta w sklepie, kolacja i wspólne oglądanie meczu Polska - Włochy i wypoczynek przed odlotem, zakończyły drugi dzień pobytu. W poniedziałek z rana spakowaliśmy walizki i zaraz po śniadaniu udaliśmy się do Manchesteru, na zwiedzanie Akademię Manchesteru City oraz Etihad Stadium. Obejrzeliśmy wspaniałe obiekty, na których trenują dzieci i młodzież. Chłopcy byli pod ich wielkim wrażeniem. Następnie zwiedziliśmy  stadion wraz z zapleczem. Później były pamiątkowe zdjęcia, zakupy w sklepie klubowym i wyjazd na obiad do restauracji staropolskiej, w której mogliśmy zjeść upragniony polski obiad. Na zakończenie wizytowaliśmy Old Trafford i również zakupy w sklepie klubowym "Czerwonych Diabłów".

Dzięki tej wyprawie zdobyliśmy bardzo cenne doświadczenie, przeżyliśmy wspaniałe chwile i z pewnością pozostawiliśmy po sobie dobre wrażenie. Dla chłopców była to pewnie na obecną chwilę, jedna z największych przygód piłkarskich. Możliwość gry z takimi drużynami zdarza się bardzo rzadko i zdajemy sobie sprawę, że nie prędko nadejdzie taka okazja.

Podziękowania należą się wszystkim uczestnikom wyjazdu, zawodnikom jak i osobom towarzyszącym, które pomagały naszej drużynie. Dzięki takiemu wsparciu wszystko przebiegało spokojnie i każdy zawodnik wrócił z wielkim uśmiechem na twarzy.